Tlenek cynku w kosmetykach – funkcje i bezpieczeńStwo

Tlenek cynku stosowany jest w kosmetyce i medycynie od starożytności. Jakie funkcje spełnia w nowoczesnych kosmetykach dla niemowląt, i czy na pewno jest bezpieczny? Sprawdźmy.

Całe życie otacza nas tlenek cynku. Jest jednym z podstawowych barwników wielu farb i tworzyw – dzięki niemu są białe. Ślady jego stosowania jako barwnika pozostawili nam już nasi paleolityczni przodkowie. Później – w antyku przekonano się o jego właściwościach przeciwinfekcyjnych i korzystnym działaniu na skórę.

Dziś wiemy, że tlenek cynku może spełniać szereg funkcji:

Przede wszystkim warto zaznaczyć jego działanie przeciwdrobnoustrojowe. Tlenek cynku utrudnia reprodukcję organizmów jednokomórkowych, a wiele z nich zabija. Dlatego znajduje zastosowanie lecznicze i kosmetyczne – od leczenia uporczywych dermatoz bakteryjnych po zwalczanie przykrych zapachów.

Tlenek cynku zastosowany w kosmetyku tworzy na skórze cienką warstwę ochronną, nie tylko przeciw drobnoustrojom, ale też czynnikom chemicznym, jako niezwykle stabilny związek.

Stosowanie tlenku cynku zmniejsza produkcję sebum przez skórę. Efekt ten, w połączeniu z działaniem przeciwbakteryjnym jest wykorzystywany w leczeniu trądziku.

Preparaty tlenku cynku są stosowane w łagodzeniu stanów zapalnych skóry. Co ważne, chodzi nie tylko o stany zapalne wywołane infekcjami, ale też innymi czynnikami, takimi jak atopowe zapalenie skóry.

Tlenek cynku jest wydajnym filtrem przeciw promieniom UVA i UVB.

Ponadto znajdziemy ten związek w wypełnieniach dentystycznych, jako składnik leków doustnych, suplementów diety, czy żywności funkcjonalnej (np. jako źródło cynku w płatkach owsianych).

Bezpieczeństwo tlenku cynku

Od kilku lat można spotkać się z obawami dotyczącymi bezpieczeństwa stosowania tlenku cynku:

Skoro jest zabójczy dla bakterii, to dlaczego miałby być bezpieczny dla komórek ludzkich? W licznych badaniach wykazano, że tlenek cynku nie uszkadza komórek eukariotycznych, czyli takich, które mają jądro. Z komórek eukariotycznych zbudowane są wszystkie żywe stworzenia, za wyjątkiem bakterii i archeowców – a więc także ludzie.

Ktoś zatruł się cynkiem po jego połknięciu. Tak, kilka takich tragicznych wypadków miało miejsce w USA, gdzie przez jakiś czas używano drobnych monet bitych ze stopu cynku. Połknięcie dużej ilości tego metalu (ale nie tlenku) może spowodować gwałtowną reakcję egzotermiczną, skutkującą poparzeniem lub nawet perforacją żołądka. Cynk może być też trujący przy wdychaniu, co ma znaczenie w gałęziach przemysłu, w których powstają pary cynku.

Uwaga na nanocząsteczki

Nanocząsteczkowy tlenek cynku wnika do organizmu i nie jest dla niego obojętny. Badanie z 2010 r. wskazało, że nanocząsteczki – a więc cząsteczki rzędu 1–100 nm – tlenku cynku mogą przenikać ze skóry do organizmu człowieka. Większe cząsteczki – takie jak stosowane w Cynkokremie – są całkowicie bezpieczne. W Unii Europejskiej prowadzona jest obecnie nowa ocena bezpieczeństwa nanocząsteczek tlenku cynku.

Pisząc ten artykuł korzystaliśmy m.in. ze źródeł:

  • Reddy K. M., Selective toxicity of zinc oxide nanoparticles to prokaryotic and eukaryotic systems, Appl. Phys. Lett. 90, 213902 (2007); https://doi.org/10.1063/1.2742324
  • Narbutt. J. e.a., Fotoprotekcja. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Część 2: Stosowanie preparatów zawierających filtry UV, Dermatol Rev/Przegl Dermatol 2018, 105, 30–40, DOI: https://doi.org/10.5114/dr.2018.74164